Fascynuje mnie cały czas zachowawcza mała powierzchnia żagla pracującego mimo spokojnych warunków.Ale ja nigdy nie płynąłem sam przez Pacyfik i chyba rozumiem, że dzień czy dwa w porównaniu do bezpieczeństwa i konieczności nagłego refowania – zwłaszcza gdy załoga taka mała – to jednak może być wyzwanie. Pamiętam gdy nas na Północnym dopadł sztorm to mimo załogi nie dało się grota zrefować….
Pan Kapitan zdecydowanie wie co robi – z nikim się nie ściga. Najczęściej zaczynamy refować kiedy jest już za późno, dodatkowo zwiększając stres i niebezpieczeństwo.. Poza tym jacht może nie wygląda, ale jest na prawdę szybki i nie potrzebuje dużo wiatru żeby skutecznie płynąć. Pan Krzysztof wygląda na zrelaksowanego i bardzo dobrze bo jeszcze dwa tygodnie – góra trzy i będzie już tylko gorzej ( myślę o pogodzie i kierunku wiatru ) i trzeba być na to przygotowanym. Wielki szacunek dla Pana Baranowskiego za to co robi !!!
właśnie tak trzeba żyć!
I czego trzeba więcej???
złota godzina… 🌅 👍
Pięknie, spokojnie, nic nie trzeba nawet mówić.
Fascynuje mnie cały czas zachowawcza mała powierzchnia żagla pracującego mimo spokojnych warunków.Ale ja nigdy nie płynąłem sam przez Pacyfik i chyba rozumiem, że dzień czy dwa w porównaniu do bezpieczeństwa i konieczności nagłego refowania – zwłaszcza gdy załoga taka mała – to jednak może być wyzwanie. Pamiętam gdy nas na Północnym dopadł sztorm to mimo załogi nie dało się grota zrefować….
Pan Kapitan zdecydowanie wie co robi – z nikim się nie ściga. Najczęściej zaczynamy refować kiedy jest już za późno, dodatkowo zwiększając stres i niebezpieczeństwo.. Poza tym jacht może nie wygląda, ale jest na prawdę szybki i nie potrzebuje dużo wiatru żeby skutecznie płynąć. Pan Krzysztof wygląda na zrelaksowanego i bardzo dobrze bo jeszcze dwa tygodnie – góra trzy i będzie już tylko gorzej ( myślę o pogodzie i kierunku wiatru ) i trzeba być na to przygotowanym. Wielki szacunek dla Pana Baranowskiego za to co robi !!!
Przepięknie! Dzięki temu płyniemy z Panem!
Co za widoki.! A te dźwięki – coś niesamowitego móc dzielić je z Panem Kapitanie. Dla takich momentów warto żyć!