Aktualności

Tuż przed zmierzchem

Przed zmierzchem rzut oka po okolicy.

8 thoughts on “Tuż przed zmierzchem

  1. Sebastian pisze:

    właśnie tak trzeba żyć!

  2. AnnaG. pisze:

    I czego trzeba więcej???

  3. gmih pisze:

    złota godzina… 🌅 👍

  4. Rafał :G pisze:

    Pięknie, spokojnie, nic nie trzeba nawet mówić.

  5. Marek Kudlinski pisze:

    Fascynuje mnie cały czas zachowawcza mała powierzchnia żagla pracującego mimo spokojnych warunków.Ale ja nigdy nie płynąłem sam przez Pacyfik i chyba rozumiem, że dzień czy dwa w porównaniu do bezpieczeństwa i konieczności nagłego refowania – zwłaszcza gdy załoga taka mała – to jednak może być wyzwanie. Pamiętam gdy nas na Północnym dopadł sztorm to mimo załogi nie dało się grota zrefować….

    1. Piotr F. pisze:

      Pan Kapitan zdecydowanie wie co robi – z nikim się nie ściga. Najczęściej zaczynamy refować kiedy jest już za późno, dodatkowo zwiększając stres i niebezpieczeństwo.. Poza tym jacht może nie wygląda, ale jest na prawdę szybki i nie potrzebuje dużo wiatru żeby skutecznie płynąć. Pan Krzysztof wygląda na zrelaksowanego i bardzo dobrze bo jeszcze dwa tygodnie – góra trzy i będzie już tylko gorzej ( myślę o pogodzie i kierunku wiatru ) i trzeba być na to przygotowanym. Wielki szacunek dla Pana Baranowskiego za to co robi !!!

  6. Ewa pisze:

    Przepięknie! Dzięki temu płyniemy z Panem!

  7. Beata pisze:

    Co za widoki.! A te dźwięki – coś niesamowitego móc dzielić je z Panem Kapitanie. Dla takich momentów warto żyć!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *