Dopłynęliśmy do Teneryfy w najgorętszym możliwym momencie. I to wcale nie z powodu klimatu. Transatlantyckie regaty ARC zarezerwowały całą marinę na Gran Canarii, a rezydenci tej mariny zablokowali wszystkie możliwości postoju na sąsiednich wyspach.
Tak więc otrzymaliśmy trzy dni na awaryjny postój, a potem musimy ruszać dalej.
Wspaniałe wyzwanie i test wytrwałości 😮
Wielkie Gratulacje ! dla Kapitana, dla jachtu, załogi oraz Przyjaciół tego rejsu. Cóż więcej powiedzieć znając (co nieco) pokonywane dotąd trudności. Niech Ci Kapitanie Szczęście sprzyja ! To co robisz, jest niezwykłe. Panama czeka
na Ciebie. Wiele serdeczności – Iga