W drugim dniu zmagania się z wiatrem postanowiłem się położyć. Ku swojemu zdumieniu stwierdziłem, że stoję na suficie.
"Jakie jest położenie łódki, jeśli moje stopy są na suficie?" – przemknęło mi przez myśl.
Dopiero po chwili zorientowałem się, że przecież leżę na koi, tylko nogi mam uniesione do góry.
Na zdjęciu sufit czy podłoga?
bakburta…! co wygrałem…? 😂
Ahoj!
Sufit, bo światełko widać sufitowe, i jeszcze cały drewniany i nie zniszczony od chodzenia – czyli nieczęsto eksploatowany jako podłoga 🙂
Sufit – widać zejściówkę 😉
Ale stracha mi tytuł napędził!
Jakoś szybciej się człowiek wystraszy niż przemyśli, że jakby to prawda była, że nogi na podłodze, to pewnie wywrotka zaistniała 😉
A niechże sobie Kapitan drepcze po suficie nogami do góry 😉
Tylko nie inaczej!
Jeśli mnie pamięć nie myli to p. kapitan zaliczył fikołka Polonezem…
…i też na Oceanie Indyjskim to się wydarzyło, tylko „nieco” dalej na południe, bliżej Antarktydy… 😉
drugi kabel na pokładzie…
kabel…
może to być również bocianie gniazdo. nikt wszakże na nim nie był więc nie wiadomo jak wygląda tak na prawdę 😉
Będę na Mauritiusie w tym czasie, kiedy Pan powinien tam dotrzeć. Nie wiem, czy zdążę powitać Meteora wpływającego do portu, ale będę tam wystarczająco długo, żeby trafić na Pana. Może coś pilnie potrzeba z PL? Mam tydzień do wylotu, jestem z okolic Szczecina, także jak by co, proszę dać znać. Stopy wody pod kilem Kapitanie!