Dziś trochę statystyki. Wypełniając dziennik jachtowy, korzystam z pokładowego komputera, który wyświetla mi stan logu: od początku rejsu, czyli przez ostatnie 67 godzin, przebyłem 391 mil ze średnią prędkością 5,8 węzła. Maksymalna prędkość wyniosła 11,6 węzła.
Z tych danych do dziennika wpisuję jedynie stan logu, a resztę – kurs kompasowy, prędkość chwilową i informacje pogodowe – uzupełniam sam. Można zapytać, dlaczego w dzienniku jest puste miejsce między godziną 1 a 6? Otóż przez te pięć godzin słodko spałem. Ten ciekawy wątek opiszę osobno.
żeglarz nie ryba…spać musi!
Ryby też śpią – wbrew pozorom! :))
na marinetraffic nie ma ruchu :/
Poczatek bardzo obiecujacy. Wszystko wyglada BDB
Sen, a zwłaszcza słodki, jest niezbędny i działa jak lekarstwo. W dni „na morzu”, najlepiej wysypiałam się i czułam najbezpieczniej.
Ps
Prawdziwy Kozak z Pana 🙂
żeglarz nie ryba…spać musi!……wbrew pozorom
I co się śniło!? 😉
Położenie Meteora podczas rejsu na Kanary śledziłem na AIS. Gdzie teraz można zobaczyć położenie jachtu?