Kiedy wyglądam z kabiny, widzę w kokpicie pomarańczową tratwę ratunkową, a nad nią rumpel, kiwający się w rytm pochylającego się na rufie statecznika samosteru. Na sztycy obok kręci się generator wiatrowy, a poniżej widać platformę anteny Starlinka, dzięki której mogę wysłać do Was tę wiadomość ze środka morza.
I ta muzyka 🙂
Piękne. To jedyny „krajobraz” który nie zmienił się od miliona lat. Nikt go nie jest w stanie zmienić. Często o tym myślałem siedząc na pokładzie.