Po odprawie celnej i paszportowej można usiąść przy biesiadnym stole w towarzystwie moich Aniołów z Port Moresby - Wioletty Rehlis i Krzysztofa Orłowskiego.
Panie Kapitanie , ja przez całe życie marzyłem o takiej podróży jaką Pan już trzeci raz odbywa . Oddał się Pan Bogu i naturze , a cel sam zostanie osiągnięty. Zdrówka i pomyślnych wiatrów. 🌍⛵️⚓️👍🖐
Jak to dobrze, że Polaków, i to życzliwych, spotyka Pan Kapitanie w najdalszych zakątkach świata.
uff….kapitan na wolności
Miłego odpoczynku!
nie buja… nie wieje… jest cool… czyli polski – luzik… i Tak trzymać! 👍
Panie Kapitanie , ja przez całe życie marzyłem o takiej podróży jaką Pan już trzeci raz odbywa . Oddał się Pan Bogu i naturze , a cel sam zostanie osiągnięty. Zdrówka i pomyślnych wiatrów. 🌍⛵️⚓️👍🖐