Aktualności

Najlepszy sternik – jeszcze bezimienny

Siedzę obok najlepszego sternika – na razie bezimiennego. To on trzyma kurs. Jak działa? Posłuchajcie. Może macie pomysł na imię dla tego bardzo ważnego członka załogi?

18 thoughts on “Najlepszy sternik – jeszcze bezimienny

  1. Joanna Nordyńska pisze:

    No jak to…. samoSTER….Autopilot = kpt. Aster… Asterek, a jak nerwy to Astróż, przy leniwej pogodzie Astruś itd.

  2. Sławek pisze:

    „Wodnik Szuwarek” 😉 Pozdrawiam serdecznie

  3. Sebastian pisze:

    moja propozycja to „KUMPEL” bo jego kumpel to RUMPEL

  4. Wioletta pisze:

    Proponuje ochrzcic sternika – saikou – z japonskiego „naprzod” albo „Najlepszy/genialny”

    zycze pomyslnych wiatrow!!!
    Wioletta

  5. Gosia i Janusz pisze:

    Może „WICHEREK” ?

  6. Wiktoria pisze:

    Ster-Nick?

  7. AnnaG. pisze:

    Ja proponuję TEO, bo takie imię udało mi się ułożyć z wybranej części nazwy METEOR. Oczywiście można do niego mówić TEODOR.

    1. AnnaG. pisze:

      Po kolejnym wpisie Kapitana mam jeszcze nazwę dla samosteru HART-COWNIK, a w skrócie HARCOWNIK.

  8. AnnaG. pisze:

    Po kolejnym wpisie Kapitana mam jeszcze nazwę dla samosteru HART-COWNIK, a w skrócie HARCOWNIK.

  9. Sternik pisze:

    Sternik Sernik 😉 albo może tak po swojsku – sternik Wacek ? … albo sternik Ferdek ? Pozdrawiam 🙂

  10. Tadeusz Prociak pisze:

    Z tego co wiem na jachcie METEOR są dwa urządzenia utrzymujące zadany kurs, to samoster i autopilot. Myślę, że oba urządzenia mogą mieć przypisane indywidualne nazwy. Kapitan ogłosił konkurs dla jednego z urządzeń. Czasami takie nazwy powstają spontanicznie. Na moim jachcie DARZEC mam autopilota typu, jak ten nowy, zamontowany na jachcie METEOR. Kiedyś sternik sterujący „na rękę” zamiast zawołać ” proszę podać element wykonawczy autopilota” , zawołał ” dawaj Antka” . I tak zostało. Autopilot nazywa się Antek.
    W ramach ogłoszonego konkursu proponuję nazwy ; dla samosteru „M1” , dla autopilota „M2” (M- jak Meteor).
    M1 rządzi, w zastępstwie czasami działa M2. Jak nie może M1 lub M2 to pozostaje sternik. Ten zawsze może, nawet jak nie może.

  11. gmih pisze:

    Krzywonos…

  12. Marek Jendraszek pisze:

    Morski Cwaniak

  13. Władysław Wieczfiński pisze:

    A ja myślę panie Kapitanie, że dobrze na jachcie mieć dobrych , doświadczonych przyjaciół żeglarzy.
    Ci których proponuję też jak pan opłynęli kulę ziemską.

    – Dlatego samoster nazwałbym Leonid – od Leonida Teligi. Pan jako kapitan do kapitana może mówić: Leoś -no trzymaj ten kurs nie wygłupiaj się….

    – Autopilot nazwałbym Krysia – od Krystyny Chojnowskiej Listkiewicz. Tu z żartami radziłbym uważać – bo wie pan – kobieta.

    Myślę, że ta para bardzo by pana wspomogła ( i byłoby z kim pogadać).

    Pozdrawiam, i stopy wody pod kilem.
    Władysław Wieczfiński Szczecin.

  14. Panieipanowie pisze:

    Sami faceci… A może Kryśka? Na cześć pani kapitan Krystyny Chojnowskiej- Liskiewicz. Niech jej dobry duch płynie z Panem 🙂

  15. Władysław Wieczfiński pisze:

    Na jednym z pańskich filmików na lewej burcie na rufie zobaczyłem jak wiatraczek macha skrzydłami.
    Od razu pomyślałem – B o c i a n !
    Przypomiał się też niezapomiany komentarz Jerzego Stura z Sexmisji:
    „ Ha ha, ja, ha ha ha, uratowanie jesteśmy – patrz – B o c i a n, jak on żyje to my też możemy. A jaj jaj jaj….”

    Pozdrawiam.
    Władysław Wieczfiński, Szczecin.

  16. Jacek pisze:

    „Babcia”. Zawsze tak się nazywał,

  17. Roman Żak pisze:

    Dzień dobry Panie Kapitanie,
    proponuję dla samosteru imię Iwona – na cześć Iwony Pieńkawy.
    Dla autopilota imię Naomi – na cześć Naomi James.
    Serdecznie pozdrawiam życząc sprzyjających wiatrów i przysłowiowej stopy wody pod kilem.

    Roman – swego czasu I oficer na s/y MOKOTÓW pływającego w ramach Letniej Szkoły pod Żaglami – sierpień roku 1990

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *