Szczegóły kotwiczenia…? No to zaczynamy od najważniejszego… Nigdy nie kotwicz od rufy, ponieważ może to spowodować zalanie łodzi…
z resztą… bez spięć pójdzie gładko… 😆
Dowcip na wyluzowane wejście do portu:
Marynarz opowiada w knajpie wrażenia z ostatniego rejsu:
– Wypłynęliśmy, kurwa, z portu. Sztorm, kurwa, jak diabli! Ale nasz kapitan, kurwa, to dzielny chłop! Wkrótce zawinęliśmy, kurwa, do portu, to ja, kurwa, myślę: trzeba się, kurwa, napić i zabawić się kurwa trzeba. Idę, kurwa, do knajpy, siadam, kurwa, przy barze, a tu, kurwa, przysiada się do mnie ta… no… kobieta lekkich obyczajów…
Szerokiej kei!
Spokojności,
Te 24 kn, trzymają mnie w napięciu.
Ps
Na zdrowie
Szczegóły kotwiczenia…? No to zaczynamy od najważniejszego… Nigdy nie kotwicz od rufy, ponieważ może to spowodować zalanie łodzi…
z resztą… bez spięć pójdzie gładko… 😆
Dowcip na wyluzowane wejście do portu:
Marynarz opowiada w knajpie wrażenia z ostatniego rejsu:
– Wypłynęliśmy, kurwa, z portu. Sztorm, kurwa, jak diabli! Ale nasz kapitan, kurwa, to dzielny chłop! Wkrótce zawinęliśmy, kurwa, do portu, to ja, kurwa, myślę: trzeba się, kurwa, napić i zabawić się kurwa trzeba. Idę, kurwa, do knajpy, siadam, kurwa, przy barze, a tu, kurwa, przysiada się do mnie ta… no… kobieta lekkich obyczajów…
Szerokiej kei!
No taki sobie ten 'dowcip’…
jest dla żeglarzy samotników tzw.wilków morskich, dąsalskim wodniaczkom podrzucam zupełnie inne… 😁
Bardzo dobra praktyka i miła perspektywa 😉
dokladnie trzeba sie przygotowywac do miejsca docelowego
Ahoj Kapitanie.Kiedy jest planowane przypłynięcie na Mauritius?