To.sa słowa idace prosto.z serca.
Słucham I wim,ze ten rejs wymaga dużych nakładów.
Tak jak Pan powiedział
Pan mie prosi o pieniążki dla siebie.
Drogie wejścia do portów czynią zubożenie pieniędzy ,inne ważne sprawy .
Kapitanie .życzę,by to co trudne minęło by zaświeciło słońce na.tych owdach..
Będę wspierać jak potrafię najlepiej.
Może Urzędy
przyjdą z pomocą.
JEST PAN SYMBOLEM ŻEGLARSTWA DUMĄ POLSKI.
JA SPRÓBUJĘ PANA WYPOWIEDZI ROZPOWSXECHNiAĆ,
To jest prawdziwe oblicze Rejsu.
Moze dodam do programów UWAGI TVN.,innych.
Pozdrawiam serdecznie.
Pomyślnych wiatrów Kapitanie.
Z szacunkiem Anka
Panie Kapitanie, proszę nie czytać wypocin niektórych sfrustrowanych osób. Ma Pan ogromną rzeszę kibiców i sympatyków którzy trzymają za Pana kciuki! Jest Pan legendą żeglarstwa i taką pozostanie na wieki wieków, amen! 💪🙂💪
Dziekujemy za każdą pozytywną informację o przebiegu rejsu…
Wspieramy…
I cieszymy się z sukcesu jaki pan osiąga każdego dnia…
i że możemy płynąć wraz z panem choć po suchym lądzie…
Obserwujemy trasę rejsu i liczymy Mm …wyobrażamy sobie siłę wiatru…
Podoba mi się klar na jachcie i Kapitan uśmiechnięty i zadowolony… Niech wiatr sprzyja…a ocean będzie łagodny dla pana…
Dzieje się coś dobrego… w starym stylu… Ahoj…
Panie Kapitanie, życzę zdrowia , energii i dobrych wiatróŵ.Trudna wyprawa i też generujaca koszty..to zrozumiane…My żeglarze wspieramy ! Czekam na kazdą wiadomość…pozdrowienia z lądu Dzielny Kapitanie 🙂
Pozdrawiam z Gdańska, z suchego lądu. Codziennie jestem z Panem na tej niesamowitej wyprawie. Za Pana słowami stoją czyny, stąd wiarygodność, szczerość i piękna inspiracja 🍀
Trzymamy kciuki Panie Kapitanie, my rozumiemy na co kasa jest potrzebna, ale super,że Pan :niemowlakom” to wyjaśnił.
Prosze dbać o siebie i myślec o sobie-Pan w tym wsyzstkim jest najważniejszy i Pana bezpieczeństwo również.
Serdecznie pozdrawiam i trzymam mocno kciuki.
Witam. Panie Kapitanie, dziękuję za tą osobistą Pana wypowiedź. Raz że mogłem znowu usłyszeć Pana głos, a dwa że w końcu będzie koniec wszelkim spekulacjom ludzi nie zorientowanych a reagujących zbyt impulsywnie i po prostu nie adekwatnie do faktycznej sytuacji. Zapewniam że większa jest nas rzesza ludzi życzliwych i prawdziwych pasjonatów żeglarstwa rozumiejących i specyfikę żeglowania jak i motywy wysiłku jaki Pan podjął i realizuje. Świata nie zmienimy ale możemy wzajemnie siebie zmieniać i wspierać jak najlepiej potrafimy. Przesyłam pozytywną energię i zdrowia życzę w realizacji planu. Ahoj Kapitanie.
W sprawie oszczędności.
Port czyli zatoka Taioahae na Nuku Hivie , jest za darmo.
Na Polinezji Francuskiej jest grupa towarów dotowanych. Ceny na półkach oznaczone na czerwono. Miedzy innymi masło w puszkach i serek żółty ktorego nie trzeba trzymać w lodówce.
Proszę uważać na rekiny przy drabince do ktorej mozna dobić pontonem.
Pozdrawiam
Witek
Panie Kapitanie. Proszę nie pisać że nie będzie Pan miał zasilania na wypadek wzywania pomocy. Z wielu względów nie brzmi to dobrze. Anyway, życzę powodzenia. Pana rejs jest ważny dla popularyzacji żeglarstwa podobnie jak podobny rejs dwójki młodych żeglarzy na Water Lilly.
Cóż taki dziennikarz (pudla, one.., tv.., fak..) może wiedzieć o rzeczywistoci na tak jednorazowym rejsie, jeśli on „żegluje” wyłącznie myszka po google.
Oprócz tego nie potrafi czytać ze zrozumieniem, a i ze słuchaniem ze zrozumieniem mają duży problem.
Proszę nie czytać/słuchać tych plotkarskich mediów.
Pan ma swój wspaniały cel i tak trzymać.
Kurs na równik i powodzenia
Wioletta
Krzysztof, będzie mie niezmiernie miło jak przy kolejnej relacji wspomniesz o sponsorze samosteru.
Jak by nie było to samoster jest niezawodnym bez kosztowym członkiem załogi.
Pozdrawiam Marek
Przy pierwszym rejsie Kapitana dokoła świata byłem w szkole średniej. Zafascynowany żeglarstwem, postanowiłem jakoś ten rejs uwiecznić, Rysowałem więc na bieżąco (długopisem!) trasę rejsu na małym globusie szkolnym, które to globusy stały na każdej ławce w gabinecie geograficznym. Ponieważ moja ławka była na końcu klasy, jakoś nikt się nie zorientował, że dewastuję wyposażenie szkolne…
Pozdrawiam i życzę silnych (no może niezbyt silnych :-)) wiatrów!
– Panie Kapitanie, trzymam kciuki i czekam na dobre wiadomości 👍☀️
Marek Dembiński
👏💪 powodzenia w dalszej drodze!
To.sa słowa idace prosto.z serca.
Słucham I wim,ze ten rejs wymaga dużych nakładów.
Tak jak Pan powiedział
Pan mie prosi o pieniążki dla siebie.
Drogie wejścia do portów czynią zubożenie pieniędzy ,inne ważne sprawy .
Kapitanie .życzę,by to co trudne minęło by zaświeciło słońce na.tych owdach..
Będę wspierać jak potrafię najlepiej.
Może Urzędy
przyjdą z pomocą.
JEST PAN SYMBOLEM ŻEGLARSTWA DUMĄ POLSKI.
JA SPRÓBUJĘ PANA WYPOWIEDZI ROZPOWSXECHNiAĆ,
To jest prawdziwe oblicze Rejsu.
Moze dodam do programów UWAGI TVN.,innych.
Pozdrawiam serdecznie.
Pomyślnych wiatrów Kapitanie.
Z szacunkiem Anka
Wszyscy znający się na żeglowaniu właśnie tak zrozumieli kwestię „oszczędności”.
Powodzenia w dalszej podróży!
Panie Kapitanie, proszę nie czytać wypocin niektórych sfrustrowanych osób. Ma Pan ogromną rzeszę kibiców i sympatyków którzy trzymają za Pana kciuki! Jest Pan legendą żeglarstwa i taką pozostanie na wieki wieków, amen! 💪🙂💪
Dziekujemy za każdą pozytywną informację o przebiegu rejsu…
Wspieramy…
I cieszymy się z sukcesu jaki pan osiąga każdego dnia…
i że możemy płynąć wraz z panem choć po suchym lądzie…
Obserwujemy trasę rejsu i liczymy Mm …wyobrażamy sobie siłę wiatru…
Podoba mi się klar na jachcie i Kapitan uśmiechnięty i zadowolony… Niech wiatr sprzyja…a ocean będzie łagodny dla pana…
Dzieje się coś dobrego… w starym stylu… Ahoj…
Panie Kapitanie, życzę zdrowia , energii i dobrych wiatróŵ.Trudna wyprawa i też generujaca koszty..to zrozumiane…My żeglarze wspieramy ! Czekam na kazdą wiadomość…pozdrowienia z lądu Dzielny Kapitanie 🙂
Kapitanie! Psy szczekają, a….jacht płynie dalej! Niech zamilkną „jadowici”. Trzymam kciuki! Czekam z utęsknieniem na każdą relację. Życzę wytrwałości I pomyślnych wiatrów. Pozdrawiam serdecznie!!!
Pozdrawiam z Gdańska, z suchego lądu. Codziennie jestem z Panem na tej niesamowitej wyprawie. Za Pana słowami stoją czyny, stąd wiarygodność, szczerość i piękna inspiracja 🍀
Trzymamy kciuki Panie Kapitanie, my rozumiemy na co kasa jest potrzebna, ale super,że Pan :niemowlakom” to wyjaśnił.
Prosze dbać o siebie i myślec o sobie-Pan w tym wsyzstkim jest najważniejszy i Pana bezpieczeństwo również.
Serdecznie pozdrawiam i trzymam mocno kciuki.
Panie Kapitanie z przyjemnością wspieramy i śledzimy rejs. Dziękujemy za przyjemność uczestniczenia w nim dzięki Pana relacjom na kanałach FB.
Witam. Panie Kapitanie, dziękuję za tą osobistą Pana wypowiedź. Raz że mogłem znowu usłyszeć Pana głos, a dwa że w końcu będzie koniec wszelkim spekulacjom ludzi nie zorientowanych a reagujących zbyt impulsywnie i po prostu nie adekwatnie do faktycznej sytuacji. Zapewniam że większa jest nas rzesza ludzi życzliwych i prawdziwych pasjonatów żeglarstwa rozumiejących i specyfikę żeglowania jak i motywy wysiłku jaki Pan podjął i realizuje. Świata nie zmienimy ale możemy wzajemnie siebie zmieniać i wspierać jak najlepiej potrafimy. Przesyłam pozytywną energię i zdrowia życzę w realizacji planu. Ahoj Kapitanie.
W sprawie oszczędności.
Port czyli zatoka Taioahae na Nuku Hivie , jest za darmo.
Na Polinezji Francuskiej jest grupa towarów dotowanych. Ceny na półkach oznaczone na czerwono. Miedzy innymi masło w puszkach i serek żółty ktorego nie trzeba trzymać w lodówce.
Proszę uważać na rekiny przy drabince do ktorej mozna dobić pontonem.
Pozdrawiam
Witek
Pomyślnych wiatrów Panie Kapitanie
Powodzenia, „niech wiatry Ci sprzyjają”
Panie Kapitanie. Proszę nie pisać że nie będzie Pan miał zasilania na wypadek wzywania pomocy. Z wielu względów nie brzmi to dobrze. Anyway, życzę powodzenia. Pana rejs jest ważny dla popularyzacji żeglarstwa podobnie jak podobny rejs dwójki młodych żeglarzy na Water Lilly.
Cóż taki dziennikarz (pudla, one.., tv.., fak..) może wiedzieć o rzeczywistoci na tak jednorazowym rejsie, jeśli on „żegluje” wyłącznie myszka po google.
Oprócz tego nie potrafi czytać ze zrozumieniem, a i ze słuchaniem ze zrozumieniem mają duży problem.
Proszę nie czytać/słuchać tych plotkarskich mediów.
Pan ma swój wspaniały cel i tak trzymać.
Kurs na równik i powodzenia
Wioletta
Stopy wody pod kilem Kapitanie. Dużo zdrowia i energii. Trzymamy kciuki.
Krzysztof, będzie mie niezmiernie miło jak przy kolejnej relacji wspomniesz o sponsorze samosteru.
Jak by nie było to samoster jest niezawodnym bez kosztowym członkiem załogi.
Pozdrawiam Marek
Bardzo wspaniała wyprawa morska Pana Kapitana Krzysztofa Baranowskiego. Jestem pełna podziwu i życzę dużo szczęścia i zdrowia przez cały czas.
Przy pierwszym rejsie Kapitana dokoła świata byłem w szkole średniej. Zafascynowany żeglarstwem, postanowiłem jakoś ten rejs uwiecznić, Rysowałem więc na bieżąco (długopisem!) trasę rejsu na małym globusie szkolnym, które to globusy stały na każdej ławce w gabinecie geograficznym. Ponieważ moja ławka była na końcu klasy, jakoś nikt się nie zorientował, że dewastuję wyposażenie szkolne…
Pozdrawiam i życzę silnych (no może niezbyt silnych :-)) wiatrów!