Aktualności

Darwin na horyzoncie

Dopływam do portu w Darwin. Zamiast od razu zacumować, czeka mnie wielogodzinna odprawa policyjna i celna, a potem dezynfekcja dna jachtu, silnika oraz toalety. W sumie 10 godzin na kwarantannie, zanim w końcu otrzymamy zgodę na wpłynięcie do mariny za żelazną bramą.

6 thoughts on “Darwin na horyzoncie

  1. BFM pisze:

    Spokojnego oczekiwania zatem 😉

    I wielu miłych chwil w Darwinie (odmienia się?) !

  2. Sebastian pisze:

    brzmi jak brama do raju…..tylko godni są wpuszczani 🙂

  3. Mietek Dlugolecki pisze:

    Quarantine w Australii I NZ jest bardzo surowa dla wszystkich lajb , australiskich rowniez .
    Podroz z Aus do NZ I z powrotem do Aus, powoduje usuniecie z chlodni statkowej miesa I warzyw/owocow + dezynfekcja.

  4. Grazyna Barbara Heisler pisze:

    Serdeczności przesyłam i same pozytywne myśli 😍

  5. Piotr F. pisze:

    Kapitanie, mam nadzieję , że już odpoczywa Pan w porcie. Jak znam życie na pewno znajdą się życzliwi ludzie, którzy pomogą przy jachcie lub po prostu umilą Panu pobyt w tym pięknym miejscu. Należy się zasłużony odpoczynek przed dalszą drogą.. 🙂

  6. Iwa pisze:

    Miłego odpoczynku po otworzeniu śluzy i wpłynięciu do mariny…stres ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *