Na maszcie urwała się antena UKF i nagle straciłem kontakt ze światem. Tym bliższym, bo z dalszym nadal łączy mnie Starlink od HART.
Kiedy przyszło do naprawy, wydarzyło się coś, czego nikt nie planował. Technik pracujący na maszcie przypadkowo upuścił kabel antenowy do wnętrza masztu. Tam kabel splątał się z linami, co zamieniło prostą naprawę w znacznie bardziej skomplikowaną operację.
Aby go wyplątać, technicy musieli wyciąć otwór u podstawy masztu. Na szczęście cała operacja zakończyła się sukcesem – kabel udało się wydostać, a wyciętą dziurę w maszcie starannie załatano.
Nie chciałem ryzykować kolejnych problemów, dlatego poprosiłem, aby nową antenę zamontowano na rufie, obok drugiej białej anteny należącej do systemu AIS, czyli automatycznego systemu identyfikacji i śledzenia statków.
…technicy…? musieli wyciąć otwór u podstawy masztu…?
obojętnie czym zakleją naruszenie właściwej struktury,
to już wiadomo, w którym miejscu złamie się, przy odpowiednio silnych podmuchach burzy…
Z okazji 88. urodzin życzę Panu słabych… ze względu na osłabiony maszt,
ale stałych pomyślnych wiatrów 👍
nic sie nie złamie….maszt przechodzi przez pokład i jest podtrzymany wantami. dziura i tak musiała być zrobiona żeby wyciągnąć splatane kable i jest zrobiona pod pokładem. zamiast pięty masztu też jest połączenie i usztywnienie z pokładem. nic się nie powinno stać.
technik nie technik też człowiek i kabel wpadł do środka.
teraz antena na rufie ograniczy mocno zasięg no ale co zrobić…
będzie dobrze…kapitan sobie poradzi…..
niech pierwszy rzuci handszpakiem komu nigdy kabel nie wpadł do masztu…
Rzucam…!
Uff, kamień z serca! 😁
Tak, zasięg ucierpi, ale najważniejsze by maszt wytrzymał! Kciuki w górę! Trzymamy!
Pozdrowienia od braci krótkofalarskiej z SP.
Z radością i uwagą śledzę każdy wpis, z każdym dniem podziw i szacunek wzrasta. A że wierzę w Boga to i do Niebios zanoszę westchnienia o dobre dni aż do skończenia…
nie tylko świata ;-), w tym przypadku końca tego niezwykłego rejsu Krzysztofie. 73 GL Piotr z SP8MRD